Pierwsza Księga Królewska

Email Drukuj PDF

Rozpoczęliśmy 20 rok Verba Sacra Pierwszą Księgą Królewską. W roli głównej - obdarzony prawdziwie królewskim głosem Szymon Kuśmider, aktor Teatru Polskiego w Warszawie i wspaniały zespół Katarzyny Stroińskiej - Sierant. Piękne przeżycie żywego Słowa Bożego ! Komentarz biblijny ks. prof. dr hab. Janusza Nawrota poniżej. Fot. Anna Galica i Zbigniew Skibniewski. Fotorelacja - www.facebook.com/verbasacra


Komentarz biblijny

Dalszy ciąg historii rodu Dawida dobiega końca. Pierwsza Księga Królewska rozpoczyna się opisem ostatnich lat panowania największego władcy zjednoczonego Izraela z akcentem na uporządkowanie spraw związanych z zarządzaniem państwem, zwłaszcza zaś koniecznością mianowania następcy, podczas gdy niektórzy królami – jak Adoniasz, jeden z synów Dawida – uczynili się już samodzielnie. Zaniepokojeni zwolennicy Salomona zadziałali natychmiast i wymogli na starym, lecz w pełni świadomym królu oficjalny akt następstwa tronu, który przypadł właśnie synowi Batszeby. Autor natchniony jednak opisuje ów czas nie jako konflikt różnych stronnictw politycznych, lecz jako zgodne z wolą Boga działanie Dawida, ponieważ to właśnie Salomon miał przejąć władzę po swym umierającym ojcu (1 Krl 1-2). Bóg sam potwierdził słuszność tego wyboru obdarzając swego sługę najwartościowszym bodaj dla władców darem, czyli mądrością sprawiedliwego zarządzania krajem i działaniem dla dobra jego obywateli (3,1-28).

Niewątpliwie największym i najważniejszym dziełem życia Salomona, jako króla, była budowa świątyni, czyli domu Bożego, którego postawienie zaplanował już Dawid, lecz nie było mu dane wcielić swego planu w życie. Sam Pan zapowiedział mu jednak, że właśnie syn, który zasiądzie po nim na tronie Izraela przeprowadzi to dzieło, ponieważ udzieli mu Bóg pokoju z wszystkimi sąsiadami, co sprzyjać będzie wzniesieniu najważniejszej budowli królestwa. Obecnie Salomon mógł wypełnić zarówno plan Boga jak i wolę zmarłego ojca. Nie omieszkał przy tym zadbać monarcha o własnych wygodach, stawiając także sobie i licznym swym żonom godny splendoru władcy pałac królewski (6-7). Wielką uroczystością było przeprowadzenie arki przymierza i wszystkich sprzętów namiotu Bożego właśnie do tej świątyni i uczynienie z niej mieszkania dla Boga po najdłuższe czasy, co sam Bóg poświadczył widocznymi znakami i cudami swego objawienia się całemu zgromadzonemu narodowi. Salomon odpowiedział na to wspaniałą modlitwą zaniesioną w imieniu całego ludu (8,1-66).

Nie sama jednak budowla była dla Boga najważniejsza, lecz wierność Jego nakazom, prawu i przymierzu zarówno samego króla jak i wszystkich jego podwładnych. Autor natchniony nie omieszkał zaakcentować tej woli Pana, by nikt nie pokładał próżnych i zwodniczych nadziei w samym fakcie istnienia świątyni i biorącej się stąd nieroztropnej pewności, że zagwarantuje to pomyślność państwa i społeczeństwa. Tylko i wyłącznie posłuszeństwo głosowi Pana taką pomyślność i bezpieczeństwo może zapewnić (9,1-9). Kilka wieków później prorok Jeremiasz uczynił z tego przekonania najważniejszy swój zarzut w stosunku do rządzących królestwem judzkim jak i całego ludu (Jr 7,1-15). Tymczasem międzynarodowy triumf i sława Salomona doszła do krańców świata, czego wyrazem były odwiedziny nieznanej z imienia królowej kraju Saby (10,1-15). W opisie autora pobrzmiewa niewyrażona dosadnie, lecz już widoczna krytyka z rosnącej pychy władcy, któremu rzeczywiście niczego nie brakowało a swym splendorem olśniewał zagranicznych monarchów (10,16-29). Z końcem swego życia przestał on panować nad swymi rządami i oddał się bałwochwalstwu, co ostatecznie spowodowało dramat rozbicia jednego państwa na dwa, rywalizujące ze sobą królestwa (11,1-43).

Kilka wieków później, gdy oba sąsiadujące, bratnie przecież narody Izraela i Judy, zaczęły walczyć e sobą, a ponad wszystko pogrążały się coraz bardziej w grzechu bałwochwalstwa, Bóg postanowił za wszelką cenę ratować swój lud posyłając proroków, swych przedstawicieli, których pierwszorzędną rolą była walka o utrzymanie ludu przy wierze w jednego Boga. Największym ich przedstawicielem tego okresu był niewątpliwie Eliasz z Tiszbe, bardzo aktywny w czasach izraelskiego króla Achaba, jednej z najmroczniejszych postaci okresu rozbicia Izraela. Działał on pod specjalną i troskliwą opieką Boga (17,1-16). Z kolei Achab był całkowicie pod wpływem swej pogańskiej żony, Izebel (Jezabel) i z tej racji oddał się kultowi obcych bożków. Nawet tak spektakularny wyczyn, jak ukazanie chwały jedynego Boga w starciu z pogańskimi prorokami na górze Karmel nie był w stanie zawrócić Izraelitów z drogi łamania I przykazania dekalogu (18,17-40). Prześladowany przez nienawistną królową za wytracenie proroków obcych bóstw, lecz znów wsparty Bożą łaską, prorok po raz kolejny dał się poznać jako jedyny, żarliwy obrońca czci prawdziwego Boga w Izraelu (19,1-15). Po raz kolejny odważnie stanął w obronie sprawiedliwości dla pokrzywdzonego człowieka, ogłaszając nieodwołalny wyrok Boży zarówno na słabego i chwiejnego króla, jak i jego nieokiełznaną w swej rządzy wprowadzania idolatrii w Izraelu, żonę. Wyrok ten był straszliwy, lecz całkowicie adekwatny do wielkości popełnionych przez nich występków przeciw Bogu i swemu ludowi, odwodząc go permanentnie i skutecznie od wiary i kultu Boga Izraela (21,1-29).

Konkluzja księgi jest tu jednoznaczna: w obronie swej czci Bóg nie pozwoli na szydzenie z siebie oraz krzywdzenie ludu związanego z Nim – mimo wzrastającej swej niewierności – nieodwołalnym i wiecznym przymierzem. Winowajcy poniosą śmierć, w tym wypadku straszliwą i niechlubną. Przesłanie księgi dla współczesnego czytelnika wydaje się być jasne: jedynie wierność Bogu gwarantuje wszelką pomyślność. Trzeba jednak stale czuwać i pracować, by jej nie utracić poprzez nierozwagę i zadufanie w sobie, jak to się stało przypadkiem Salomona. Później zaś ciągle walczyć o prawdę o jedynym, prawdziwym i sprawiedliwym Bogu w swoim sercu.

ks. prof. dr hab. Janusz Nawrot

 
Ta strona używa cookie. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki

Wydarzenia

  • Wydarzenia
  • Wydarzenia
  • Wydarzenia
  • Wydarzenia
  • Wydarzenia
  • Wydarzenia

Mecenat





  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

     

Znajdź w archiwum

Złota kolekcja

Aktorzy

  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy